10 Grudnia – Stop przemocy mężczyzn!

NIE! przyzwoleniu na męską normę przemocy

  • Dowiedz się więcej!

  • Doświadczenia przemocy

  • Telefony zaufania

    TELEFON ZAUFANIA 10GRUDNIA: 698991142 od pon do pt między 16:00 a 18:00

  • TEL: 0 789 30 65 66 Pon – Pt 13.00-19.00

  • Kompleksowe wsparcie ofiarom i świadkom przemocy domowej

  • Kursy WenDo

    WenDo samoobrona

    Katowice 20-21.07

  • Wydawnictwa

    Paradoks macho

    Paradoks macho: Jackson Katz

  • Między Nami Zin

  • Archiwum

  • Tagi

  • Kalendarz

    Grudzień 2012
    Pon W Śr C Pt S N
    « List   Sty »
     12
    3456789
    10111213141516
    17181920212223
    24252627282930
    31  

Tortury rozłożone w czasie. Jak to możliwe, że ofiary przemocy trwają przy swoich prześladowcach?

Posted by 10grudnia w dniu Grudzień 11, 2012

Żyjemy w przekonaniu, że problem tortur i zniewolenia psychicznego nie dotyczy naszej rzeczywistości. To się dzieje gdzieś daleko, w mniej lub bardziej egzotycznym kraju, rządzonym przez oszalałych fundamentalistów jakiegoś odległego naszej mentalności wyznania… Tymczasem w 15 proc. polskich rodzin regularnie dochodzi do przemocy fizycznej i psychicznej, a ofiara decyduje się milczeć lub nawet bronić swojego prześladowcę. Jak to możliwe? Jakie czynniki psychologiczne sprawiają, że krzywdzone osoby trwają przy swoim kacie?

Jestem mężatką od 15 lat. Niedługi czas po poznaniu męża zaszłam w ciążę. Nigdy nie miałam swoich pieniędzy, zawsze trzymał je mąż. Poszłam do pracy, kiedy mieliśmy już dwoje dzieci, a one kosztują. Na mojego męża nie miałam co liczyć. W pracy poznałam wspaniałych ludzi, odkryłam, że jestem lubiana i nawet sama zaczęłam siebie lubić. Od tego czasu zaczęło się prawdziwe piekło. Oskarżenia, że mam kochanka, wyrzucanie ubrań, niszczenie telefonów, podsłuchiwanie rozmów telefonicznych i nakłanianie do tego dzieci, rozgadywanie rodzinie oszczerstw na mój temat.

Ja cierpliwie wybaczałam, po jakimś czasie zaczęłam chorować na depresję. Mąż zabrał mi komputer, ponieważ, jak twierdził, koresponduję z kimś i zdradzam go. Internet był mi potrzebny do kontaktowania się z rodziną, do której sama nie mogę jechać, od tamtej pory nie mam z nimi kontaktu. Dla dobra dzieci mieszkam razem z mężem, jestem traktowana przez niego i jego rodzinę jak intruz, nikt oprócz dzieci ze mną nie rozmawia. Mąż ciągle mnie straszy, że nie dostanę na dzieci ani grosza, śmieje się, że i tak nie odejdę. Naprawdę tak się nie da żyć i zupełnie jestem skołowana. Maż uważa, że jestem wariatką, bo leczę się u psychiatry i nikt normalny by ze mną nie wytrzymał.
Beata, 38 lat.

W raporcie opracowanym przez Amnesty International („Report on Torture”, 1973) szczegółowo opisano mechanizmy zniewalania więźniów politycznych w wielu odległych od siebie kulturowo krajach. Mechanizmy te są ze sobą przerażająco zbieżne…

Są również przerażająco zbieżne z technikami używanymi przez mężczyzn w celu podporządkowywania sobie kobiet w relacjach rodzinnych, które określamy jako przemoc. Sposoby przejmowania kontroli nad drugą osobą, niezależnie od tego, czy mówimy o więźniach politycznych, członkach sekt religijnych, czy ofiarach nadużyć w rodzinie, polegają na powtarzającym się, zamierzonym przez sprawcę wywoływaniu urazu psychicznego, konsekwentnym osłabianiu ofiary, wywołaniu w niej uczucia przerażenia i bezradności, sukcesywnym niszczeniu poczucia własnego „ja” w relacjach z bliskimi.

Bombardowanie miłością

Bombardowanie miłością jest to technika manipulacji stosowana w sektach, polegająca na otoczeniu werbowanej osoby wyjątkową serdecznością, z jaką nie spotykał się w dotychczasowym życiu. Celem tej techniki jest zbudowanie silnego związku emocjonalnego i przywiązanie jednostki. Jedna z członkiń Świątyni Ludu, Jeannie Mills, tak opisuje ten mechanizm: „Spotykasz najbardziej przyjaznych ludzi na świecie, którzy wprowadzają cię do najserdeczniejszej grupy, jaką możesz sobie tylko wyobrazić (…), przywódca wydaje ci się osobą najbardziej oświeconą, uprzedzająco grzeczną, pełną współczucia i zrozumienia (…), dowiadujesz się, że celem grupy jest coś, czego spełnienie nie wydawało ci się możliwe nawet w najśmielszych marzeniach.”

Kobieta wiążąca się z maltretującym ją partnerem, doświadcza na początku związku podobnego mechanizmu. Ma poczucie, że odnalazła swoją drugą połówkę, interpretuje kontrolujące i dominacyjne zachowania mężczyzny jako wielkie uczucie i traktuje je jako przejaw troski, uważności czy potrzeby bliskości.

Przemocowi partnerzy mają skłonność do szybkiego zacieśniania relacji – czasem po kilku dniach znajomości są już gotowi do wspólnego życia po grób, czynią szereg zobowiązań, całkowicie angażują się w związek. W szybkim tempie wkraczają w życie partnerki, zagarniając nie tylko cały jej czas, ale i znajomości czy zainteresowania. Wszystko w imię tego, że: „tak bardzo cię kocham, że nie mogę znieść chwili bez ciebie”. Na tym etapie znajomości kobiety często pomniejszają znaczenie różnych zachowań partnera z powodu zaangażowania uczuciowego w związek. Po prostu czują się niewiarygodnie mocno kochane…

Za Kobiecyporadnik.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: