10 Grudnia – Stop przemocy mężczyzn!

NIE! przyzwoleniu na męską normę przemocy

  • Dowiedz się więcej!

  • Doświadczenia przemocy

  • Telefony zaufania

    TELEFON ZAUFANIA 10GRUDNIA: 698991142 od pon do pt między 16:00 a 18:00

  • TEL: 0 789 30 65 66 Pon – Pt 13.00-19.00

  • Kompleksowe wsparcie ofiarom i świadkom przemocy domowej

  • Kursy WenDo

    WenDo samoobrona

    Katowice 20-21.07

  • Wydawnictwa

    Paradoks macho

    Paradoks macho: Jackson Katz

  • Między Nami Zin

  • Archiwum

  • Tagi

  • Kalendarz

    Lipiec 2012
    Pon W Śr C Pt S N
    « Czer   Sier »
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031  

Jak żartować z gwałtów? Tekst: Lindy West

Posted by 10grudnia w dniu Lipiec 16, 2012

Artykuł pochodzi ze strony How to make a rape joke, Jezebel.com, 12.07.2012

Cześć kwiatuszki. Wiem, że ostatnie dni były dla nas ciężkie, a to z powodu pewnych ludzi przerywających innym ludziom (to takie niegrzeczne!) i pewnych innych ludzi sugerujących, że ci którzy im przerwali, zasługują na doznanie przezabawnego, zbiorowego gwałtu (cięta riposta!). Info dla tych, którzy nie są w temacie: komik Daniel Tosh żartował sobie z gwałtu w Laugh Factory w Hollywood, gdy jedna z członkiń publiczności wstała i oznajmiła, że żarty o gwałtach nigdy nie są śmieszne. W odpowiedzi Tosh powiedział, że byłoby przezabawne gdyby ona została zbiorowo zgwałcona właśnie tu i teraz. Potem Twitter oszalał. Jeśli chcecie więcej informacji, wyguglujcie „BBBBBBBBBBBBBLLLLLLLLLLLLEEEEEEEEEE” i kliknijcie cokolwiek.

Na tym etapie dyskusja toczy się pomiędzy dwoma przeciwstawnymi obozami: wkurzonymi feministkami, według których “żarty o gwałtach nigdy nie są śmieszne” i broniącymi się komikami, lamentującymi o tym, jak to są “uciszani” przez “myślozbrodniową policję” uciszani. (Właściciel Laugh Factory kwestionuje relację z incydentu, tłumacząc, że Tosh nie “żartował”, ale uczynił “komentarz” na temat gwałtu, lecz to jest praktycznie nieistotne, biorąc pod uwagę szerszy obraz sprawy). Oto na czym polega problem: wszyscy się mylą. W gruncie rzeczy zgadzam się z poglądem Daniela Tosha, wyrażonym w jego tchórzliwym tweecie (“Zanim stałem się obiektem przesłuchania, chciałem podkreślić, że na świecie dzieją się straszne rzeczy, ale nadal można z nich żartować #martwedzieci). Świat jest pełen okropnych rzeczy, wliczając w to gwałt, a żartowanie z nich jest w porządku. Ale najlepsi komicy używają swojego talentu do obnażania hipokryzji otaczającej te straszne doświadczenia, by uczynić je mniej, a nie bardziej bolesnymi. Kluczową kwestią – o ile nie chcesz być nazwany żenującym palantem przeze mnie i inne osoby posiadające umysły i uczucia – jest bycie odpowiedzialnym, gdy tworzysz swoje żarty. Jako że niuanse związane z osobistą odpowiedzialnością zdają się umykać tak wielu ludziom, spójrzmy na to krok po kroku. Razem zastanówmy się nad żartami z gwałtu.

Mężczyźni – komicy: to nie jest kwestia związana z dyskryminacją waszej płci. Zdajecie sobie sprawę, że “myślozbrodniowa policja” nie istnieje, prawda? I wiecie, że nie zdarzy się tak, że jakaś babcia z przyszłości powie, “Kiedy byłam w twoim wieku, Timmy, mieliśmy takie rzeczy, które nazywaliśmy ‘żartami’. Ale wtedy odebrali nam prawo śmiania się z gwałtu i rasizmu, więc komedia umarła i chichotanie zostało zakazane”. Mam przeczucie graniczące z pewnością, że istnieje jednak kilka żartów, których obiektem nie jest zgwałcona kobieta. A może nawet więcej niż kilka – przynajmniej 100! Hura, komedia przetrwa! Nikt nie odbiera wam prawa do rozmawiania o gwałcie, żartowania z gwałtu, czy używania samego słowa “gwałt”. Żadna feministyczna ponuraczka nie aresztuje was i nie wtrąci do myślowego więzienia za wasze żenujące żarty o gwałtach.

Jest to mało prawdopodobne, ale powiedzmy, że po tym całym wybuchu publicznego oburzenia, Daniel Tosh rzeczywiście wyleci z Comedy Central. Usunięcie człowieka z ważnego stanowiska w prywatnej firmie (dla waszej informacji, Comedy Central nie należy do amerykańskiego rządu) po tym, jak do głosu doszła opinia publiczna, nie jest zaprzeczeniem wolności, lecz jej integralnym elementem. Jeśli produkujesz rzeczy, których ludzie nie lubią, ludzie mogą przestać kupować twój produkt. Proste.

Jeśli nadal nie jest to dla was całkowicie jasne: możecie mówić cokolwiek chcecie. Możecie mówić cokolwiek chcecie. Możecie mówić cokolwiek chcecie. Możecie mówić cokolwiek chcecie.

Możecie mówić cokolwiek chcecie.

Skoro już to ustaliliśmy, wiedzcie też, że scena klubowa nie jest jakąś świętą przestrzenią. To po prostu koleś z mikrofonem stojący na podwyższeniu, które jest umieszczone tylko kilkadziesiąt centymetrów nad podłogą. A drugą stroną tej niesamowitej władzy mikrofonów, którą posiadacie – wow, naprawdę możecie mówić cokolwiek wam się podoba! – jest to, że jako publiczność reagujemy na wasze słowa tak, jak chcemy.

Defensywne zaklęcie pobrzmiewające w internecie niczym zdarta płyta to “Po prostu nie rozumiecie – komicy potrzebują wolności. Tak właśnie robi się występ komediowy. Jeśli nie chcecie być obrażone, trzymajcie się z dala od scen gdzie występują komicy”. (Wyszukaj “komików”, “wolność”, “obrażone” i “sceny”, jeśli nie chcesz wierzyć mi na słowo.) Macie stuprocentową rację. Tak właśnie przygotowuje się występ komediowy. Więc łaskawie PRZYJMIJCIE DO WIADOMOŚCI, ŻE TO JEST WASZA CHOLERNA INFORMACJA ZWROTNA. 90% waszych żartów na temat gwałtu nie działa, a wiecie że nie działa właśnie dlatego, że wasza publiczność mówi wam, że nienawidzi takich żartów. To jest informacja zwrotna, na którą sami zapracowaliście.

Czy jeśli ludzie nie chcą być obrażani, to nie powinni chodzić do klubów, w których występują komicy? Być może. Ale jeśli nie chcecie, by ludzie reagowali na wasze żarty, nie powinniście wchodzić na scenę i opowiadać im dowcipów.

Ta fetyszyzacja braku autocenzury, bycia “ubliżaczem równych szans” jest osobliwa i szkodzi poczuciu humoru. Kiedy niby brak autocenzury stał się czymś pozytywnym? Cenzurujemy się cały czas, bo nie jesteśmy patentowanymi, socjopatycznymi popieprzeńcami. Twoja dziewczyna autocenzuruje się, gdy mówi, że nie przeszkadza jej, że przez cały dzień będziesz grał w Xboxa. W pewnym sensie komedia polega właśnie na cenzurowaniu się – żart polega na doborze właściwych słów, by skłonić ludzi do śmiechu.

Komik który nie cenzuruje się, jest po prostu wrzeszczącym facetem. A bycie “ubliżaczem równych szans” – czyli “To jest ok, bo Daniel Tosh wyśmiewa się ze WSZYSTKICH ludzi: kobiet, mężczyzn, chorych na AIDS, martwych dzieci, gejów, bla bla bla” – rozpada się na kawałki, jeśli masz w pamięci (do czego przez cały czas zmuszona jest spora część z nas) to, że ludzie nie mają jednakowej władzy i statusu w społeczeństwie.

“Och, nie martw się – przecież ja równo okładam wszystkich! Ludzi, kaczuszki, lwy, statuę na Wyspach Wielkanocnych, ocean…”. Ok, a więc kaczuszka jest teraz martwa. A ty jesteś mordercą kaczuszek. Naprawdę łatwo jest uwierzyć, że “nic nie jest święte”, jeśli świętość twojego ciała i twojej wolności nigdy nie była faktycznie zagrożona.

Według CDC jedna na cztery studentki zgłasza, że stała się ofiarą napaści seksualnej (a kiedy weźmiesz pod uwagę jak dużo gwałtów nie jest zgłaszanych, z powodu zawstydzania ofiar i trywializowania gwałtu, w rzeczywistości ta liczba jest znacznie większa). To oznacza, że jeśli występujesz przed w miarę zapełnioną salą, jest całkiem duża szansa że przynajmniej jedna osoba z publiczności została zgwałcona. Jeśli tego nie wiedziałeś, to teraz już wiesz. Gratulacje. A więc jeśli na tej sali trywializujesz gwałt za pomocą żartu lub naśmiewasz się z ofiar, celowo (bo teraz już wiesz!) krzywdzisz takie osoby. Rozmyślnie. Nie dlatego, że jesteś gwałcicielem – prawdopodobnie nie jesteś – ale dlatego, ponieważ jesteś egoistycznym amatorem i tchórzliwym leniem.

Przyczyną, dla której żarty z gwałtu budzą tak negatywne emocje, w przeciwieństwie do, powiedzmy, żartów z raka czy żartów z martwych dzieci (ziew) jest to, że gwałt różni się od innych nieszczęść w kilku kluczowych aspektach.

Powiedzmy, że zdajesz sobie sprawę, że wśród twojej publiczności jest przynajmniej jedna osoba, która została okaleczona przez maszynę w wyniku wypadku przemysłowego – ZOSTAŃ ZE MNĄ – i że żyjemy w kulturze, w której ofiary wypadków przemysłowych są zwyczajowo obwiniane o to, że straciły życie lub zostały okaleczone, ponieważ nosiły “niewłaściwy” kombinezon, a ludzie baliby się zgłaszać wypadki przemysłowe, ponieważ wydziały policji zatrudniają maszyny przemysłowe z odznakami (a wszyscy wiedzą, że maszyny chronią swoich), a ludzie tradycyjnie byli sprzedawani do małżeństw z maszynami przemysłowymi, a wtedy mogli być krojeni czy tego chcieli, czy nie. Aha, a poza tym 90% komików występujących na scenie (łącznie z tobą) to też maszyny przemysłowe, ale ponieważ jesteś tym młodym, liberalnym modelem maszyny przemysłowej z nowomodnymi zabezpieczeniami i gorliwie nie wierzysz w okaleczanie ludzi, myślisz że to w porządku robić sobie żarty z głupich ludzi, który twarze i kończyny są okaleczane przez te gorsze niż ty, inne maszyny przemysłowe. Ale czy naprawdę myślisz, że to nie doprowadzi do traumy u części ludzi? Nawet jeśli tylko “żartujesz”?

Drodzy komicy! To nie znaczy, że każdy jest zobowiązany do bycia zbawcą ludzkości. Możecie być napastliwi, obrzydliwi i lekceważący i tak, możecie mówić o gwałcie. Sypanie dowcipami przed cichą salą jest przerażające, a szokowanie ludzi, to naprawdę banalny sposób na wywołanie reakcji. Ale jeśli nie chcecie, by ludzie was nienawidzili (a chęć nie bycia znienawidzonym to nie to samo, co chęć bycia lubianym), powinniście spróbować i zrobić to w odpowiedzialny, przemyślany sposób. Złota zasada: NIGDY NIE WYŚMIEWAJ OFIARY GWAŁTU.

***

Daniel Tosh przeprosił za żartowanie z gwałtu, CNN.com, 11.07.2012

Tłumaczenie: Anna Dryjańska

Za Feminoteka.pl

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: