10 Grudnia – Stop przemocy mężczyzn!

NIE! przyzwoleniu na męską normę przemocy

  • Dowiedz się więcej!

  • Doświadczenia przemocy

  • Telefony zaufania

    TELEFON ZAUFANIA 10GRUDNIA: 698991142 od pon do pt między 16:00 a 18:00

  • TEL: 0 789 30 65 66 Pon – Pt 13.00-19.00

  • Kompleksowe wsparcie ofiarom i świadkom przemocy domowej

  • Kursy WenDo

    WenDo samoobrona

    Katowice 20-21.07

  • Wydawnictwa

    Paradoks macho

    Paradoks macho: Jackson Katz

  • Między Nami Zin

  • Archiwum

  • Tagi

  • Kalendarz

    Luty 2012
    Pon W Śr C Pt S N
    « Sty   Mar »
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    272829  

Przemoc: Styl.pl

Posted by 10grudnia w dniu Luty 11, 2012

Ofiara długotrwałej przemocy przechodzi cztery fazy: zaprzeczenie i niedowierzanie,świadomość uzależnienia od agresora, głęboka depresja i stres przebywania w niewoli, wewnętrzna integracja jednostki i przyjęcie określonego stylu życia. Stylu? A można nauczyć się tak żyć?

Dwanaście krzesełek ustawionych w kręgu. Każda z nas zajmuje swoje miejsce. Jest jeszcze kilka minut zanim się zacznie terapia. Rozmawiamy o dzieciach, spóźnionych autobusach, nadgodzinach w pracy. Zwykłe rozmowy przeciętnych kobiet.

Gdy wchodzi terapeutka i zamyka drzwi wszystkie milkniemy. „Jak się dziś czujesz?” To jest pytanie i zaproszenie do opowiedzenia o swoim problemie. Każda z nas ma głowę spuszczoną i wzrok utkwiony w podłodze. Palce zaciskają się na pasku od torebki lub kawałku swetra. Milczenie kryje za sobą kilkanaście bolesnych opowieści. „Może ja zacznę” – zgłaszam się do odpowiedzi jak uczeń w szkole. Jednak tutaj nikt mnie nie oceni źle, nie wypyta z przygotowania do „tej lekcji”, bo na to chyba nikt nie potrafiłby się przygotować.

Opowiadam sytuację z zeszłego tygodnia jak wczorajszy film. Taka nie moja historia, w myślach pomniejszana do granic możliwości. „Przecież nic się nie stało” – to zdanie wciąż powraca brzmieniem męskiego głosu „ile razy chcesz rozpamiętywać przeszłość, dlatego nigdy nie będzie między nami dobrze, bo ciągle mi to wypominasz”. Przeszłość jest siniakiem z zeszłego tygodnia, pchnięciem na ścianę, obelgą. Opowiadam sceny z życia kobiety, którą nie chcę być. Mówię powoli, robię  przerwy, czasem za cicho wypowiadam słowa. Gdy ktoś prosi o powtórzenie, ponowne wypowiedzenie wszystkiego jest tak upokarzające, że czuję narastający ból pleców. Wiem, że napinam mięśnie, pewnie stąd ten ból. Próbuję przyjąć wygodniejszą pozycję. Żadna nie jest  wygodna gdy temat jest tak trudny. Słowa bolą. Nie potrafię opisać strachu. Jedno  pytanie pojawia się w mojej głowie „co jeszcze ma się stać, byś powiedziała dość?”. Nie wiem.  Już nic nie umiem powiedzieć.

Słucham wypowiedzi innych kobiet, słów otuchy, podziwu za odwagę, za siłę. To są pozytywne słowa. Pozytywne o mnie? Ktoś mnie chwali? A jednak. Czuję się wreszcie bezpieczna, zrozumiana. Każda z nas ma do opowiedzenia podobną historię. Wszystkie opisujemy jakby jednego człowieka. Jakby każdy z naszych mężów, partnerów „uczył się”  przemocy z tego samego podręcznika. Jednak tam, na tej grupie czuję siłę. Ona mnie utwierdza w tym, że coś znaczę, że jestem więcej warta, że to Ja jestem ważna. Przede wszystkim, że – nie muszę się już bać, już nic nie muszę.

Grupa na którą chodziłam trwała pół roku, drugie pół to terapia indywidualna. Jednak wciąż się czasem łapię na Jego role „czułego taty, opiekuńczego partnera”. Jak ostatnio gdy odwiedziłam go w jego domu i chcąc wyjść wywołałam potworną awanturę zakończoną uderzeniem jego pięści w mój brzuch. Leżałam zwinięta na podłodze, w potwornym bólu myśląc o tym – gdzie jest mój telefon, potrzebuję pomocy. Gdy On opowiadał mi ,że muszę mu pomóc bo nie poradzi sobie sam ze swoim nałogiem. Spojrzałam na niego bez współczucia, nieobecnym wzrokiem – „nie mów nic do mnie, nie dotykaj mnie.” Ja już nic nie muszę.

Kobiety z terapii dają siłę, psycholog wsparcie, jednak wiem, że decyzję muszę podjąć sama. Ja albo On. Chcę godnie żyć.

Za www.styl.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: