10 Grudnia – Stop przemocy mężczyzn!

NIE! przyzwoleniu na męską normę przemocy

  • Dowiedz się więcej!

  • Doświadczenia przemocy

  • Telefony zaufania

    TELEFON ZAUFANIA 10GRUDNIA: 698991142 od pon do pt między 16:00 a 18:00

  • TEL: 0 789 30 65 66 Pon – Pt 13.00-19.00

  • Kompleksowe wsparcie ofiarom i świadkom przemocy domowej

  • Kursy WenDo

    WenDo samoobrona

    Katowice 20-21.07

  • Wydawnictwa

    Paradoks macho

    Paradoks macho: Jackson Katz

  • Między Nami Zin

  • Archiwum

  • Tagi

  • Kalendarz

    Styczeń 2012
    Pon W Śr C Pt S N
    « Gru   Lu »
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031  

Proces: Cały artykuł znajdziesz w najnowszym numerze magazynu PANI

Posted by 10grudnia w dniu Styczeń 30, 2012

Mają odwagę publicznie powiedzieć: mąż bił mnie i poniżał. To nie ja, lecz on powinien się tego wstydzić. Zofia Ragankiewicz, mająca za sobą podobne doświadczenie, działa teraz na rzecz kobiet, które przeszły gehennę. Nie ma wątpliwości: „przemoc zdarza się także w najlepszych domach„.

W garderobie eleganckiego mieszkania z widokiem na Łazienki leży czarny plastikowy worek. W środku okaleczone, połamane, pozbawione głów kobiece figurki art déco. To pamiątki po partnerze, który rzucał nimi w kierunku ukochanej kobiety. 39-letnia Zofi a Ragankiewicz, która tu mieszka, w latach 90. była modelką, dziś jest dyrektorem sprzedaży w firmie pocztowej, wychowuje dwoje dzieci. Kilkakrotnie występowała na antenie TVN, w tym w „Dzień Dobry TVN” jako „była żona znanego senatora i prawnika, która przez lata była ofiarą przemocy w rodzinie”, a teraz działa na rzecz maltretowanych kobiet.

2001 rok. Zofia Ragankiewicz i znany senator opowiadają na łamach pisma „Viva!” o początkach swojej znajomości. Zobaczyli się podczas gali wręczenia Wiktorów, na którą ona przyszła ze swoim ówczesnym narzeczonym Krzysztofem Ibiszem. Znany senator: „Tego wieczoru patrzyłem głównie na Ciebie”. Zofia: „Odnaleźliśmy się jak dwie połówki jabłka”. – Powiedzieć, że przez pierwsze dwa lata mojego związku trwała sielanka, to mało – mówi Ragankiewicz. – Miałam wszystko, o czym marzy dziewczyna. Zapewnienia, że jestem piękna, mądra, najważniejsza na świecie. Wakacje na Karaibach, Mauritiusie, Kubie. Drogie prezenty. Byłam bardzo szczęśliwa. Która kobieta pomyśli, że to się zmieni?

2009 rok. Zofia jest jedną z bohaterek sesji „Supermodelki 10 lat później”. Opowiada, jak kiedyś będąc w USA, zaprzyjaźniła się z Saskią, siostrą słynnej modelki Karen Mulder, która z kolei poznała ją z Naomi Campbell. Paradoksalnie w tamtym czasie najbardziej życzliwą osobą w jej życiu był dzielnicowy. On pierwszy podał jej rękę i po kolejnej interwencji policyjnej w domu powiedział: „Nie musi pani tak żyć”. Młodszy aspirant Dariusz Cymerman, bo o nim mowa, otrzymał w zeszłym roku Białą Wstążkę – nagrodę przyznawaną przez Centrum Praw Kobiet i fundację „Porozumienie bez Barier” mężczyznom, którzy nie godzą się na przemoc wobec kobiet.

ehenna Zofii rozpoczęła się niedługo po urodzeniu dziecka. Kiedyś, za radą terapeutki, postanowiła nie reagować na zaczepki w domu, udawać, że nie słyszy obelg pod swoim adresem: – Siedziałam przy biurku. Na mojej głowie wylądował laptop. Zamykała się w którymś z pokoi 1000-metrowej rezydencji i dzwoniła po patrol. Policja przyjeżdżała po około 40 minutach. Zastawała roztrzęsioną, zakrwawioną kobietę i sprawcę śpiącego spokojnie w swoim łóżku. Nie budzili go. W postanowieniu Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz napisano m.in.: „Umorzyć dochodzenie w sprawie fizycznego i psychicznego znęcania się (…) o czyn z art. 207 § 1 kk na podst. art. 17 § 1 pkt 1 kpk wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa”.

– To, co działo się u mnie w domu, było tajemnicą poliszynela. W środowisku, w jakim się wówczas obracałam, obowiązywała zasada, że zawsze jest cudownie i wspaniale, a poruszanie takich tematów świadczy o braku klasy – mówi Zofia Ragankiewicz. Milczała. Taka rodzina, taki dom, taka bajka. U niej coś takiego? Już po tym, jak wyprowadziła się z domu, znajomi radzili: „Zapomnij”. Nie posłuchała. Mówi: – Nie będę chować głowy w piasek. Przestańmy udawać, że to się nie dzieje w dobrych domach.

Więcej na www.styl.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: