10 Grudnia – Stop przemocy mężczyzn!

NIE! przyzwoleniu na męską normę przemocy

  • Dowiedz się więcej!

  • Doświadczenia przemocy

  • Telefony zaufania

    TELEFON ZAUFANIA 10GRUDNIA: 698991142 od pon do pt między 16:00 a 18:00

  • TEL: 0 789 30 65 66 Pon – Pt 13.00-19.00

  • Kompleksowe wsparcie ofiarom i świadkom przemocy domowej

  • Kursy WenDo

    WenDo samoobrona

    Katowice 20-21.07

  • Wydawnictwa

    Paradoks macho

    Paradoks macho: Jackson Katz

  • Między Nami Zin

  • Archiwum

  • Tagi

  • Kalendarz

    Styczeń 2012
    Pon W Śr C Pt S N
    « Gru   Lu »
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031  

Prokuratura bezprawnie umarza sprawy o gwałt, nawet gdy można skazać sprawcę

Posted by 10grudnia w dniu Styczeń 23, 2012

Przestępstwo zgwałcenia jest przestępstwem ściganym na wniosek. Oznacza to, że policja i prokuratura nie mogą prowadzić postępowania bez wniosku osoby pokrzywdzonej. Co istotne w przypadku przestępstwa zgwałcenia, inaczej niż w przypadku innych przestępstw, złożonego wniosku nie można później cofnąć. Kodeks postępowania karnego stanowi, że funkcjonariusze mają obowiązek poinformować osobę pokrzywdzoną, iż do prowadzenia postępowania potrzebny jest jej wniosek oraz, co wynika z przepisów i orzecznictwa, o braku możliwości cofnięcia wniosku.

Tymczasem policja i prokuratura czasami postępuje tak, jakby było to możliwe. Z analizy spraw, w których pomagała Fundacja Feminoteka wynika, że niezwykle często – jeżeli w którymś momencie osoba pokrzywdzona odmawia współpracy z organami ścigania – postępowanie zostaje umorzone, nawet jeżeli zeznania nie są jedynym dowodem w sprawie i wykorzystując pozostały materiał dowodowy, można by doprowadzić do skazania sprawcy. Na taką praktykę wskazują także badania B. Zadumińskiej przprowadzone w roku 2006 w 35 jednostkach policji na terenie całego kraju.

Takie działanie jest niezgodne z prawem.

Specyfiką polskiej regulacji przestępstwa zgwałcenia z art. 197 k.k. jest tryb ścigania. Tryb ten wprowadził już kodeks karny z roku 1932. Bez złożonej na piśmie i podpisanej przez osobę poszkodowaną woli ścigania, organy ścigania i wymiar sprawiedliwości nie podejmą żadnych czynności, a sprawca nie poniesie odpowiedzialności.

Ustawodawca generalnie dzieli przestępstwa na „występki” i „zbrodnie”. „Występki” to czyny, których naturę ocenia się jako mniej nasycone społeczną szkodliwością, choć skala oceny konkretnego przestępstwa, słusznie pozostawiona sędziemu, jest niezwykle szeroka i wynosi od 30 stawek dziennych kary ograniczenia wolności po karę pozbawienia wolności od miesiąca do lat 15. „Zbrodnia” zarezerwowana jest dla czynów ex definitione szczególnie groźnych i zasługujących na potępienie, co wyraża się zagrożeniem karą pozbawieniem wolności na czas nie krótszy od lat 3 lub karą surowszą (25 lat pozbawienia wolności lub dożywociem). Zgwałcenie, opisane w §§1 i 2 art. 197 k.k., ustawodawca zakwalifikował jako występek, a w §§3 i 4 art. 197 k.k. jako zbrodnie. Zbrodnią jest każde zgwałcenie, jeśli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem (§4), zbrodnią jest również gwałt zbiorowy (§3). Zgodnie z linią orzecznictwa szczególne okrucieństwo ma miejsce, gdy zgwałceniu towarzyszy zachowanie niewspółmierne do skutku przełamania oporu ofiary (zbyt intensywne lub długotrwałe). Szczególne okrucieństwo powoduje u ofiary dodatkowe cierpienie fizyczne i psychiczne, a mamy z nim do czynienia, gdy zgwałceniu towarzyszy dotkliwe bicie ofiary, związywanie, duszenie, ciąganie za włosy, przypalanie lub nacinanie skóry ostrym narzędziem, oddawanie na ofiarę moczu itp.

Jednym z celów postępowania karnego zapisanych w kodeksie postępowania karnego (k.p.k.) jest pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sprawcy przestępstw. Tymczasem w przypadku zgwałcenia, nawet wówczas, gdy stanowi ono zbrodnię, a więc gdy jest zgwałceniem zbiorowym lub dokonanym ze szczególnym okrucieństwem, ustawodawca przyzwala na jego nieściganie, o ile ofiara wyraźnie i na piśmie nie złoży wniosku o ściganie. Innymi słowy ustawodawca, wbrew deklarowanym celom działania wszystkich organów ścigania, godzi się na bezkarność sprawców najpoważniejszych przestępstw przeciwko porządkowi prawnemu i konkretnym ofiarom. I nie ma tu znaczenia, że organy ścigania nabędą wiedzę oraz że dowody będą wskazywały, że doszło do popełnienia przestępstwa – bez wniosku sprawca/sprawcy pozostają bezkarni. Polska jest jednym z nielicznych państw przyjmujących rozwiązanie, w którym zgwałcenie ścigane jest na wniosek osoby pokrzywdzonej przestępstwem. Tłumaczenie, że w grę wchodzi dobro samej ofiary, sporo mówi o nastawieniu ustawodawcy i organów ścigania do zjawiska, ale nie pomaga ofierze. Rozwiązanie przyjęte w roku 1932 – biorąc pod uwagę stan wiedzy i mentalności wówczas panującej – mogło uchodzić za stosowne. Dziś jednak podtrzymywanie stanowiska, że wnioskowy charakter ścigania chroni ofiary przed wstydem i wtórną wiktymizacją organów ścigania, jakie ściąga na nie „udział” w przestępstwie zgwałcenia, utrwala i wzmacnia patriarchalne i seksistowskie wzorce kultury – także kultury prawnej.

Na podstawie tekstów M. Łojkowskiej „Im większa bezkarność sprawców, tym więcej zgwałceń. Sytuacja ofiar przemocy seksualnej w postępowaniu karnym” i prof. M. Płatek „Przestępstwo zgwałcenia w świetle prawa i z perspektywy osób poszkodowanych” zamieszczonych w publikacji fundacji Feminoteka „Dość milczenia. Przemoc seksualna wobec kobiet i problem gwałtu w Polsce”, Warszawa 2011

Za Feminoteka.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: