10 Grudnia – Stop przemocy mężczyzn!

NIE! przyzwoleniu na męską normę przemocy

  • Dowiedz się więcej!

  • Doświadczenia przemocy

  • Telefony zaufania

    TELEFON ZAUFANIA 10GRUDNIA: 698991142 od pon do pt między 16:00 a 18:00

  • TEL: 0 789 30 65 66 Pon – Pt 13.00-19.00

  • Kompleksowe wsparcie ofiarom i świadkom przemocy domowej

  • Kursy WenDo

    WenDo samoobrona

    Katowice 20-21.07

  • Wydawnictwa

    Paradoks macho

    Paradoks macho: Jackson Katz

  • Między Nami Zin

  • Archiwum

  • Tagi

  • Kalendarz

    Grudzień 2011
    Pon W Śr C Pt S N
    « List   Sty »
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  

Polski syndrom sztokholmski: Recenzja książki Consuelo Barrea „Poradnik dla kobiet ofiar przemocy”

Posted by 10grudnia w dniu Grudzień 3, 2011

W Polsce problem przemocy wobec kobiet jest ciągle tematem tabu w debacie publicznej. Media, politycy i pracownicy wymiaru sprawiedliwości przypominają sobie o przemocy wobec kobiet dopiero wtedy, gdy dojedzie do spektakularnej tragedii np. wypuszczony z aresztu mąż zamorduje żonę wraz z dziećmi w imię męskiego honoru. Społeczna świadomość skali tego problemu jest w Polsce na porażająco niskim poziomie, a postrzeganie tego zjawiska wśród osób, które powinny być w tych kwestiach specjalistami (m.in. pracownicy pomocy społecznej i wymiaru sprawiedliwości), jest ciągle zakładnikiem kultu „świętej polskiej rodziny” oraz stereotypów takich jak: „swoje brudy pierz w domu”, „takie rzeczy zdarzają się tylko w rodzinach patologicznych” lub „sama chciała”. Efektem powszechnego braku wiedzy o mechanizmach przemocy wobec kobiet oraz przemocy w rodzinie jest mur ignorancji i lekceważenia wśród pracowników organów ścigania, a nawet w rodzinach kobiet, które tej formy przemocy doświadczają.

Książka Consuelo Barrea składa się z dwóch warstw: pierwsza jest poradnikiem dla kobiet będących ofiarami przemocy oraz dla osób, które chciałyby takim kobietom pomagać. Druga warstwa tej książki ma formę naukowej dyskusji o przyczynach przemocy wobec kobiet oraz braku skuteczności tradycyjnych sposobów przeciwdziałania tej formie przemocy.

Autorka i tłumaczka postarały się, aby ofiary przemocy mogły w tej książce znaleźć rzetelną wiedzę zarówno o mechanizmach przemocy, jak i metodach wychodzenia z pozycji „ofiary” na pozycję osoby niezależnej od sprawcy przemocy. W książce znalazły się także informacje dotyczące przepisów polskiego prawa, co jest szczególnie przydatne dla ofiar przemocy w Polsce.

Osoby zawodowo zajmujące się przemocą w rodzinie mogą się z tej książki bardzo wiele nauczyć o mechanizmach przemocy wobec kobiet oraz przemocy seksualnej. Często pracownicy wymiaru sprawiedliwości i dziennikarze traktują ten temat jako zjawisko marginalne, w którym kobiety „akceptują przemoc” i „prowokują” sprawcę do stosowania przemocy. Wystarczy wspomnieć publiczną dyskusję wokół oskarżeń o gwałt wobec Romana Polańskiego i Dominica Strauss-Kahna, gdzie ludzie mediów i filmu udowadniali, że wina leży po stronie dziewczynki lub kobiety, ponieważ ona celowo sprowokowała nieświadomych „tajnego spisku” mężczyzn.

Samotne ofiary przeciw społeczeństwu solidarnemu ze sprawcami przemocy

Autorka nadała poradnikowi bardzo czytelną strukturę dzieląc książkę na pięć części, które opisują strukturę przemocy wobec kobiet: od początkowych etapów „niewinnego” ośmieszania i publicznego poniżania partnerki, do ogólnospołecznych mechanizmów sprzyjających i wzmacniających przemoc wobec kobiet w sferze prywatnej.
Każda z części książki składa się z jednego lub kilku rozdziałów opisujących jeden etap, mechanizm psychologiczny lub sytuację w życiu kobiety będącej ofiarą przemocy:
1. Smutek: Dezorientacja, Depresja, Co można zrobić.
2. Strach: Strach, Dzieci w rodzinie dotkniętej przemocą, Sprawca przemocy.
3. Droga do wyzwolenia: Bezpieczeństwo, Odnowa psychiczna, Odrodzenie w roli matki.
4. Syndrom sztokholmski: Syndrom sztokholmski u kobiety krzywdzonej przez najbliższego mężczyznę.
5. Przemoc w relacjach między płciami: Czy mężczyźni zagrażają przetrwaniu kobiet, społeczny syndrom sztokholmski u kobiet.

Jak widać, kierunek myślenia o przemocy wobec kobiet w tej książce jest jasno nakreślony: od początkowych etapów budowania przez mężczyznę relacji opartej na stosowaniu poniżania i manipulacji wobec swojej partnerki (Smutek), do ogólnospołecznego wymiaru przemocy wobec kobiet, który opiera się na mechanizmach łudząco podobnych do tych stosowanych w przemocy domowej (Przemoc w relacjach między płciami).

Pierwsze trzy części książki są przeznaczone dla kobiet, które chcą wydobyć się z roli ofiary przemocy w rodzinie oraz dla osób chcących kobiecie w tym pomóc. Stąd ich charakter jest ściśle poradnikowy i terapeutyczny. Zostały one napisane tak, aby ofiara przemocy mogła rozwiać wszystkie wątpliwości, poczucie winy wobec dzieci oraz odbudować swoje życie krok po kroku. Część czwarta (Syndrom sztokholmski) oraz piąta (Przemoc w relacjach między płciami) są skierowane raczej do osób interesujących się społecznymi mechanizmami przemocy oraz osób zawodowo zajmujących się pomocą ofiarom przemocy.

Ogólnonarodowy syndrom sztokholmski

Barrea wykonała bardzo dokładną analizę zjawiska syndromu sztokholmskiego u kobiet będących ofiarami przemocy ze strony mężczyzn. Czynnikami, które przyczyniają się pozostawania kobiet w związkach ze sprawcami przemocy są takie problemy jak: lęk o bezpieczeństwo swoje i dzieci (często występujące groźby śmierci, pobicia lub odebrania dzieci), brak własnych dochodów lub niskie zarobki, brak własnego mieszkania, wstyd, nacisk ze strony rodziny i znajomych, poczucie winy z powodu „prowokowania” sprawcy i nie spełniania roli idealnej żony i matki. Niestety do dużej trwałości związków opartych na fizycznym i psychicznym niszczeniu oraz poniżaniu kobiet i dzieci przyczyniają się także organy państwa, społeczeństwo oraz patriachalna kultura. Jak dowodzi Barrea wymiar sprawiedliwości powoduje często u ofiar przemocy więcej cierpienia niż pożytku: ofiary są zmuszane do konfrontacji sądowej ze sprawcami, ponadto ofiarom z zasady się nie wierzy dopóki sprawca nie przyzna się do zarzucanych mu czynów. Na koniec procesu sądowego w krajach takich jak Polska, gdzie występuje wysoka tolerancja wobec sprawców przemocy wobec kobiet, sprawcy są często skazywani na symboliczne kary w zawieszeniu, a kobieta pozostaje sama z psychicznymi skutkami przemocy.

Według Consuelo Barrea syndrom sztokholmski u ofiar przemocy domowej pojawia się, jeśli występują następujące czynniki:
1. Groźby. Znęcanie się fizyczne, psychiczne lub seksualne nad kobietą lub jej dziećmi.
2. Trochę czułości. Chwile lub okresy „miodowego miesiąca”.
3. Izolowanie i kontrola, które uniemożliwiają kontakt z osobami myślącymi w odmienny sposób lub mogącymi służyć pomocą.
4. Sytuacja bez wyjścia. Frustrujące kontakty ze światem zewnętrznym, kiedy kobieta prosi o pomoc lub ujawnia, że jest ofiarą maltretowania. W taki lub inny sposób agresor i osoby z otoczenia społecznego przekonują kobietę, że nie istnieje ucieczka przed przemocą. Ten warunek jest kluczem do istoty syndromu sztokholmskiego (1)

Z tej perspektywy pytanie „dlaczego ona pozwala się jemu tak traktować?” okazuje się być absurdalne. Właściwie postawione pytanie powinno brzmieć „dlaczego wychowujemy dziewczynki do uległości, a kiedy zwracają się do nas lub instytucji, których obowiązkiem jest dbać o zdrowie i bezpieczeństwo kobiet, to jako społeczeństwo odwracamy głowę w przeciwnym kierunku?”.

Autorka zauważa, że do skutecznego stosowania przemocy mężczyzn wobec kobiet niezbędne jest współdziałanie społeczeństwa. Proces współpracy społeczeństwa ze sprawcami przemocy zaczyna się od wychowania chłopców do agresji i seksizmu, a dziewczynek do uległości i cierpliwego znoszenia krzywdy uznawanego za model idealnej kobiecej miłości. A kończy się na udawaniu, że przemoc wobec kobiet jest problemem „prywatnym”, a rodzina, znajomi, społeczeństwo i państwo nie mają obowiązku pomocy kobietom, które „same same sobie wybrały takiego mężczyznę”.

Seksizm jako broń i nośnik przemocy wobec kobiet

„Poradnik dla kobiet ofiar przemocy” nie może być przyjemną lekturą dla zwolenników społecznego konserwatyzmu opartego na religii oraz tzw. tradycyjnego modelu rodziny. Consuelo Barrea dokonuje brutalnej w swojej szczerości dekonstrukcji mitów o tradycyjnym modelu rodziny patriarchalnej, gdzie kobieta szczęśliwie spełnia się jako żona, matka i obrończyni domowego ogniska. Opublikowane niedawno wspomnienia Danuty Wałęsy pokazują jakie koszty ponoszą kobiety godzące się na rolę dobrej matki i dobrej żony. Barrea kwituje ten model rodziny prosto i szczerze: „Społeczeństwo uczy kobietę, że jej życie nie ma sensu bez mężczyzny u boku, przez co kobieta traci swoją tożsamość jako jednostka ludzka”. (2)
Danuta Wałęsa w oczach społeczeństwa była tylko dodatkiem do Wielkiego Przywódcy Ruchu Społecznego i z tego tytułu nie miała prawa do bycia niezależną jednostką posiadającą własny głos, własnych opinii lub własnych potrzeb.

Sposoby postrzegania kobiecej i męskiej seksualności oraz typowo męskich i kobiecych ról, są kluczowymi mechanizmami, które służą w praktyce do utrzymywania kobiet w roli podludzi, lub roli polegającej na służbie i bezinteresownym poświęceniu. „To, co zwykło się uważać za „kobiecą psychikę”, jest psychiką człowieka uciemiężnionego” twierdzi Barrea. (3) Porównuje ona strategie przetrwania – właściwe kobietom do strategii przetrwania stosowanych przez czarnych w Stanach Zjednoczonych.

Skrótowy przegląd schematów stereotypowego myślenia o kobietach przedstawiony przez autorkę pokazuje nam, dlaczego strategia „zadowolonych niewolnic” ciągle cieszy się tak dużym wsparciem ze strony mężczyzn i kobiet:

  • Charakterystyczne cechy kobiet:
    Nieodpowiedzialne, niekonsekwentne, emocjonalnie niestabilne.
    Brak im silnego superego.
    Wodzą mężczyzn na pokuszenie.
    Stereotyp: istota słabsza.
  • Racjonalizacja statusu:
    Miejsce kobiety jest w domu.
    Mit kobiety szczęśliwej, kobiecej, zadowolonej ze swojej podrzędnej roli.
  • Postawy przystosowawcze:
    Wznosząca się modulacja głosu, śmiech, chichot, opuszczanie wzroku.
    Przypochlebne zachowania.
    Kobiece sztuczki.
    Przechytrzenie mężczyzn.
    Baczne wyszukiwanie słabych punktów grupy dominującej.
    Pozorna bezradność
  • Dyskryminacja:
    Ograniczenia w wykształceniu.
    Przypisywanie do tradycyjnych zajęć.
    Pozbawienie wpływu politycznego.
    Segregacja społeczna i zawodowa np. brak dostępu do niektórych zawodów. (4)Lektura „Poradnika” pozwala nam zrozumieć, czemu przemoc wobec kobiet jest niezbędnym elementem patriarchalnego modelu rodziny i patriarchalnego modelu społeczeństwa oraz, dlaczego bez powszechnego rozbrojenia w całym społeczeństwie myślenia w kategoriach seksistowskich, nie możemy zapewnić bezpieczeństwa kobiet i dzieci przed przemocą ze strony mężczyzn. Z drugiej strony to właśnie seksizm jest niezbędnym katalizatorem do utrzymania władzy opartej na fizycznej, psychicznej i instytucjonalnej przemocy mężczyzn wobec kobiet.

    Te dwa proste spostrzeżenia mogą być wyjaśnieniem zagadki braku skuteczności niemrawych programów przeciwdziałania przemocy w rodzinie, które są realizowane w Polsce. Dopóki decydentami i decydentkami w kluczowych kwestiach dotyczących skutecznego przeciwdziałania przemocy wobec kobiet będą przedstawiciele rodzimego seksizmu, podpartego autorytetem biskupów, tacy jak minister Radziszewska i minister Gowin, dopóty działania rządu i wymiaru sprawiedliwości będą polegały na udawaniu, że „coś w tej sprawie robimy”.

    Jak wyjść z polskiego syndromu sztokholmskiego?

    Aby zminimalizować skalę przemocy wobec kobiet i dzieci musimy postawić właściwą diagnozę naszemu państwu i społeczeństwu. Analizując politykę państw wobec przemocy wobec kobiet Barrea podzieliła państwa na cztery kategorie. Zgadnijcie w jakiej kategorii może się znajdować Polska?

    1. Państwa, które popierają przemoc w relacjach między płciami.
    Są to państwa, gdzie prawo i kultura wspierają przemoc wobec kobiet. Najbardziej jaskrawymi przykładami takich krajów są Arabia Saudyjska lub Afganistan.

    2. Państwa, które negują problem.
    – Nie ma w nich prawnego i kulturowego sankcjonowania przemocy wobec kobiet.
    – Nie analizuje się w tych krajach statystyk dotyczących śmierci w wyniku przemocy domowej.
    – Państwo nie udziela pomocy ofiarom.
    – W dyskursie politycznym i w mediach nie istnieje problem przemocy wobec kobiet.

    3. Państwa, które uznają istnienie problemu i gaszą pożary.
    – Istnieją w nich specjalne ustawy zajmujące się przemocą w rodzinie.
    – W mediach mówi się o przemocy wobec kobiet. Politycy deklarują szlachetne zasady, które nie mają odzwierciedlenia w proponowanych praktycznych rozwiązaniach.
    – Zwiększa się liczba ujawnianych przypadków przemocy domowej, ponieważ kobiety są lepiej poinformowane o swoich prawach i są mniej skłonne znosić krzywdę.
    – W tych krajach pomoc otrzymują tylko kobiety, które zgłaszają przemoc. Nie otrzymują jednak pomocy „milczące” ofiary (np. przez lekarza pierwszego kontaktu), a sądy bardzo łagodnie traktują sprawców przemocy domowej.
    – Nie istnieje specyficzne ustawodawstwo karzące za znęcanie się psychiczne.

    4. Państwa aktywnie zwalczające przemoc domową. Są to państwa, w których między innymi:
    – Istnieje ustawowy obowiązek kształcenia pracowników służby zdrowia i aparatu sprawiedliwości w zakresie przeciwdziałania przemocy domowej.
    – Państwo prowadzi odpowiednią politykę równości płci i przeznacza na nią odpowiednie środki finansowe.
    – Istnieje prewencja przemocy w szkołach.
    – Państwo aktywnie działa w zakresie prewencji: istnieją programy przeciwdziałania przemocy, typuje się potencjalne ofiary, kształci się specjalistów, istnieje lepsze wsparcie dla kobiet i dzieci, a dzieci są wychowywane bez przemocy i dyskryminacji (5)

    Według mnie w praktyce jesteśmy „państwem, które neguje problem”, nawet jeśli w rządowych dokumentach i statystykach „przeciwdziałanie przemocy domowej jest priorytetem rządu”. Przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet i przemocy domowej nie jest priorytetem rządu. Wynika to zarówno ze ślepoty na kwestię przemocy wobec kobiet ze strony polityków i mediów, które traktują przemoc w rodzinie w kategoriach sensacji. Za tą sytuację jesteśmy również odpowiedzialni my, czyli kobiety i mężczyźni udający, że „mnie ten problem nie dotyczy”.

    Nic nie wskazuje, aby nowy minister sprawiedliwości Jarosław Gowin ,wspólnie z 30-letnim lekarzem z PSLu mianowanym na ministra pracy i polityki społecznej, chcieli cokolwiek w tej sprawie zmienić. Do czasu aż media nie odkryją nowego „potwora z Podlasia”. Ale nawet wtedy, możemy, co najwyżej, liczyć na jakiś medialny seans nienawiści ze strony premiera z propozycją kastracji włącznie. I nie są to optymistyczne wnioski.

    Przypisy:
    (1) Cytat ze strony 241
    (2) Cytat ze strony 334
    (3) Cytat ze strony 348
    (4) Cytat ze strony 350
    (5) Streszczenie ze stron 281-285

Sergio de Arana

Za Feminoteka.pl

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: